Materiał Łączy nas Piłka o Wojciechu Lisowskim

Skomentuj

Polecamy materiał serwisu Łączy nas Piłka, który poświęcony został naszemu zawodnikowi, Wojciechowi Lisowskiemu.
Poniżej udostępniamy fragment tekstu.

Gdy zakładał buty do biegania, nie było od niego lepszego w całym powiecie stargardzkim. Królował na dystansie 1000 metrów. Specjalizował się też w trójboju lekkoatletycznym. Biegi przełajowe porzucił dla piłki. W pewnym momencie istniało ryzyko, że już nigdy nie będzie mu dane uprawiać sportu. Na szczęście Wojciech Lisowski wyleczył wrodzoną wadę serca i od kilku lat gra w Chojniczance Chojnice.

Widok młodego Wojciecha Lisowskiego na czele stawki nikogo nie dziwił. W końcu był szkolnym dominatorem. Kilkanaście lat później ten sam chłopak jest podstawowym piłkarzem lidera Nice 1 ligi. – Moja przygoda ze sportem zaczęła się od… lekkoatletyki. Wychowałem się w czasach, kiedy komputery nie zdążyły jeszcze zawładnąć życiem młodych, nie każdy miał dostęp do internetu. Człowiek wolał ruszać się na dworze niż siedzieć w domu i wpatrywać się w ekran monitora. Biegałem w biegach przełajowych na 1000 m. Uprawiałem też trójbój lekkoatletyczny. Miałem nawet sukcesy. Byłem mistrzem powiatu stargardzkiego, wicemistrzem województwa – opowiada Łączy Nas Piłka Wojciech Lisowski. Karierę biegacza zaniechał z prozaicznego powodu. – Nie wybiłem się wyżej, gdyż brakowało pieniędzy. Z lekkoatletyką skończyłem po szóstej klasie szkoły podstawowej. A piłkarzem zostałem przez przypadek. Pewnego pięknego dnia sąsiad zabrał mnie na trening Piasta Chociwel. I tak już zostało – dodaje Lisowski.

CAŁY MATERIAŁ TUTAJ

Biuro Prasowe MKS „Chojniczanka 1930” SA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy Platynowi

Sponsorzy Złoci

Sponsorzy Srebrni

Patroni Medialni

Sponsorzy Brązowi