Podsumowanie 31. kolejki Nice 1 Ligi

Skomentuj

Na cztery kolejki przed końcem pierwszoligowych rozgrywek aż czternaście klubów było zaangażowanych w walkę o awans lub utrzymanie. Ze względu na to nie tylko w Siedlcach, ale na prawie wszystkich stadionach walczono o zdecydowanie więcej nic honorowe zwycięstwa w końcówce sezonu.

Ruch Chorzów – GKS Katowice 1:0 (1:0)

Pierwszą drużyną, która mogła uciec reszcie stawki walczącej o drugie miejsce w tabeli, był GKS Katowice. Podopieczni Jacka Paszulewicza musieli być faworytem meczu z Ruchem Chorzów – „Niebiescy” nie wygrali w lidze od dziesięciu spotkań. W piątek, dopingowani przez ponad siedem tysięcy kibiców, chorzowianie zwyciężyli po trafieniu z rzutu karnego Mikołaja Urbańczyka, a GKS znacznie skomplikował swoją sytuację w tabeli.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Odra Opole  1:2 (0:0)

Jeszcze dłużej, bo dwanaście spotkań na zwycięstwo w lidze czekali piłkarze Odry Opole. Dwa gole Jakuba Habusty wystarczyły, by w meczu drużyn środka tabeli opolanie odnieśli zwycięstwo. W poniedziałek potwierdziły się nieoficjalne informacje i podczas konferencji prasowej ogłoszono, że Mariusz Rumak został nowym szkoleniowcem Odry.

Drutex – Bytovia Bytów  – Wigry Suwałki 1:2 (1:2)

W piątek w Bytowie odbyło się jedyne spotkanie 31. kolejki, w którym wynik nie miał wpływu na to, kto awansuje lub spadnie z pierwszej ligi. Wszystkie bramki tego meczu padły w pierwszej połowie – na dwa trafienia Klimali golem odpowiedział Kamil Adamek i, choć bytowianie szukali wyrównania do ostatniej minuty, wynik nie uległ już zmianie.

Stomil Olsztyn – Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:1)

Zagłębie Sosnowiec pokonało w Olsztynie miejscowy Stomil i zaliczyło już czwarte zwycięstwo z rzędu, jednocześnie przesuwając się na drugie miejsce w tabeli. Wynik otworzył w 17. minucie  z rzutu karnego doświadczony Tomasz Nowak, a w drugiej połowie podwyższył go wicelider klasyfikacji strzelców Szymon Lewicki.

Olimpia Grudziądz – Puszcza Niepołomice  0:0

Dla Olimpii Grudziądz mecz z Puszczą był teoretycznie najłatwiejszym spotkaniem w batalii o utrzymanie w lidze – w kolejnych meczach grudziądzanie zagrają jeszcze jedno domowe spotkanie z GKS-em Katowice i dwa wyjazdy w Częstochowie oraz Opolu. Mimo tego nie udało się im nawet strzelić bramki Puszczy Niepołomice, która może już być spokojna o pozostanie w lidze.

Chrobry Głogów – Stal Mielec 3:5 (2:2)

Aż osiem z dwudziestu siedmiu goli w 31. kolejce tabeli padło w Głogowie. Kanonada, której stawką było zachowanie szansy na awans do Ekstraklasy, skończyła się zwycięstwem 5:3 Stali Mielec, a najważniejszym piłkarzem meczu był zdecydowanie zdobywca hattricka, Bartosz Nowak. 90 minut w barwach Chrobrego zagrał Seweryn Michalski, który od lipca będzie reprezentował barwy Chojniczanki.

Górnik Łęczna – Miedź Legnica 1:1 (0:0)

W Łęcznej spotkały się zespoły walczące o skrajnie odmienne cele, ale będące w niej na stosunkowo uprzywilejowanej pozycji. Górnik miał przed meczem punkt przewagi nad strefą spadkową, natomiast Miedź była aż pięć punktów nad drugim miejscem w tabeli. W niedzielnym meczu obie drużyny podzieliły się punktami i nie zbliżyły się do osiągnięcia swoich celów.

GKS Tychy– Raków Częstochowa 0:3 (0:3)

Ostatni mecz kolejki rozgrywano w poniedziałkowy wieczór w Tychach. Świetnie dysponowani w ostatnich tygodniach tyszanie niespodziewanie stracili trzy bramki w pierwszej połowie, a po przerwie nie potrafili zmienić losów meczu. Bezsprzecznym bohaterem meczu został Dariusz Formella, który zaliczył bramkę i dwie asysty, a Raków nie rezygnuje z walki o awans.

Dominik Wierzbicki / Biuro Prasowe MKS „Chojniczanka 1930” SA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy Platynowi

Sponsorzy Złoci

Sponsorzy Srebrni

Patroni Medialni

Sponsorzy Brązowi