Zapowiedź: Sandecja Nowy Sącz – Chojniczanka

Skomentuj

W sobotę 10 listopada meczem z Sandecją w Nowym Sączu Chojniczanka rozpocznie rewanżową część sezonu. Będzie to szansa na odegranie się za spotkanie z pierwszej kolejki, kiedy w końcowych minutach „Sączersi” doprowadzili do wyrównania ze stanu 3:1.

Chociaż Sandecja zajmuje miejsce na podium, od niedawna jej forma lekko się zatarła. W trzech poprzednich spotkaniach zdołała urwać jedynie punkt w meczu z GKS-em Jastrzębie, wcześniej przegrywając ważne spotkania z Puszczą i Rakowem. Zwycięstwo w jednym lub drugim z tych pojedynków mogło dać Biało-Czarnym pozycję na szczycie ligi. Nowosądeczanie swoją szansę jednak zmarnowali, przez co tracą oni teraz do prowadzącego Rakowa aż osiem punktów.

Forma Sandecji w październiku i na początku listopada

Chojniczanka wystąpi w sobotę po raz drugi z rzędu w roli gościa. Tydzień temu na otwarcie siedemnastej kolejki pokonała GKS Tychy (1:0) po bramce Jacka Podgórskiego. Wygrana ta była dla Żółto-Biało-Czerwonych bardzo ważna z uwagi na ponad sześciotygodniową posuchę w zwycięstwach. Jednocześnie były to pierwsze trzy punkty Macieja Bartoszka, odkąd ponownie objął MKS około miesiąc temu. Poza tym w ów meczu żółtą kartkę obejrzał Tomasz Boczek, przez co nie będzie mógł wystąpić w sobotnim widowisku.

 

Bilans Chojniczanki w analogicznym okresie

Mimo nieco gorszych ostatnich kilkunastu dni bez cienia kurtuazji można wysnuć teorię, że dzięki pracy Sandecji nastąpił renesans formy w karierze trenerskiej Tomasza Kafarskiego. Z powodu licznych ubytków personalnych jego drużynie nie wróżyło się piorunujących wyników, a jednak udało mu się wykrzesać z małopolskiej ekipy tyle, aby od początku sezonu nie opuściła górnych rejonów tabeli.

Górna część tabeli Fortuna 1. Ligi

Jego pomysł na ten zespół wpisuje się do wąskiego grona drużyn grających trójką obrońców. Preferuje on wariant 3-5-2 z wahadłowymi, trójką pomocników i parą napastników.

Część obronna Sandecji, jak w większości pierwszoligowych klubów, pozostaje niezmienna na przestrzeni sezonu. Bramki niepodzielnie broni Marek Kozioł, który został zastąpiony przez Pawła Kapsę tylko raz, w przegranym 0:3 spotkaniu pucharowym z Miedzią Legnica. Dostępu do niego strzegą Michal Piter-Bučko (również niezastąpiony), Dawid Szufryn oraz Adrian Basta. Z wymienionych zawodników tylko Basta nie przekroczył trzydziestego roku życia (ukończy 1 grudnia), co świadczy o doświadczeniu fundamentu jedenastki Biało-Czarnych. Przekłada się to też na statystyki – ich liczba straconych bramek (12) jest wspólnie ze Stalą Mielec drugim najlepszym wynikiem pod tym względem na zapleczu ekstraklasy.

 W rolach wahadłowych najczęściej występują Damian Chmiel jako prawy (trzy gole i trzy asysty w szesnastu spotkaniach ligowych), a jako lewy Miłosz Kałahur (dziewiętnastoletni wychowanek Lechii Gdańsk), pojawiający się ostatnio coraz częściej dwudziestoletni Hubert Maślanka lub opcjonalnie  Maciej Małkowski (wieloletni reprezentant biało-czarnych barw i zawodnik Sandecji w tym sezonie pod względem liczb – pięć goli wraz z trzema asystami czynią go czołowym zawodnikiem w klasyfikacji kanadyjskiej), który gra głównie w centralnej pomocy, o której poniżej.

 Środek pola nowosądeckiej ekipy opiera się na dwóch nieco cofniętych pomocnikach, którymi najczęściej są Grzegorz Baran (który pomimo 35. roku życia ma za sobą piętnaście pełnych spotkań w tej rundzie) i Bartłomiej Kasprzak oraz jednym ofensywnie nastawionym rozgrywającym, w którego rolę prawie zawsze wchodzi Maciej Małkowski.

Przed nimi ustawiana jest para napastników – zwykle Mateusz Klichowicz z Mariuszem Gabrychem bądź Dawidem Flaszką. Ich skuteczność jest jednak dość wątpliwa, bowiem ich łączna zdobycz bramkowa równa się liczbie sześć (odpowiednio 3+2+1). Dodać do tego można jeszcze dwie bramki wchodzącego na końcówki Macieja Korzyma, ale niewiele to zmienia – widać tu brak typowego egzekutora, który objawia się również u chojniczan.

Sobotni mecz będzie dziesiątym oficjalnym pojedynkiem Sandecja – Chojniczanka w historii. Dotychczas Żółto-Biało-Czerwoni wygrywali dwukrotnie (ostatni raz w kwietniu 2015 r.), trzykrotnie musieli uznać wyższość Biało-Czarnych, a czterokrotnie drużyny dzieliły się punktami.

Sędzią najbliższego starcia Sączersów z MKS-em będzie Mateusz Złotnicki. Dla arbitra z Lublina będzie to ósme spotkanie rangi centralnej w tym sezonie – do tej pory prowadził siedem spotkań I ligi oraz jedno pucharowe (Unia Hrubieszów – Górnik Zabrze). Pokazał w tych meczach 46 żółtych i 3 czerwone kartki, a do tego tylko dwa razy wskazywał na „wapno”. Jego pierwszy gwizdek w meczu o twitterowym hashtagu #SANCHO zabrzmi w sobotę 10 listopada o godzinie 17:00 na Stadionie im. ojca Augustynka przy ulicy Jana Kilińskiego 47 w Nowym Sączu.

Wszystkie spotkania Chojniczanki możesz obstawiać na www.efortuna.pl
„Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych w Polsce. Udział w nielegalnych grach hazardowych grozi konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem.”

Filip Gierszewski / Biuro Prasowe MKS „Chojniczanka 1930” SA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy Platynowi

Sponsorzy Złoci

Sponsorzy Srebrni

Patroni Medialni

Sponsorzy Brązowi