Przemysław Pietruszka: Wierzę, że szczęście będzie po naszej stronie

1 Comment

Kapitan Chojniczanki Przemysław Pietruszka przed sobotnim meczem z Chrobrym Głogów.

Mecz z Odrą przegraliście wysoko, aż 0:3. Co zawiniło?
Nie wiemy, co dokładnie zawiniło. Przede wszystkim jesteśmy źli sami na siebie. Mieliśmy inne założenia przed meczem, a wyszło jak wyszło, wszyscy widzieli… Niestety.

Czołówka nieco się oddaliła. Czy strata do niej jest do nadrobienia?
Są jeszcze matematyczne szanse. Cała Chojniczanka wierzy w to, że zbliżymy się do szczytu i jeszcze powalczymy. Najbliższe trzy-cztery mecze będą w tej kwestii kluczowe.

Śledzicie zmagania waszych sąsiadów z tabeli czy jednak bardziej skupiacie się na swoich?
Bardziej patrzymy na siebie. Musimy wygrywać swoje mecze, bo co z tego, że będziemy obserwować rywali, jeśli oni będą zwyciężać i nam odjeżdżać? Skupiamy się na sobie, a szczególnie na zbliżającym się meczu z Chrobrym.

Otóż to – w sobotę przy Mickiewicza 12 podejmiecie właśnie Chrobrego Głogów. Co na temat tej drużyny może pan nam powiedzieć i jaki jest plan na jej pokonanie?
Jaki jest plan, to jeszcze nie wiem. Gdybym wiedział, to moglibyśmy przypisać już sobie trzy punkty. Mamy za sobą tydzień przygotowań do tego spotkania. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Sztab robi wszystko, aby rozpracować Chrobrego pod względem taktycznym. Zobaczymy, z jakim składem Pomarańczowo-Czarni przyjadą do Chojnic. Tak jak jednak powiedziałem, nie patrzymy tylko na ich taktykę i personalia, bo my też umiemy grać w piłkę. Skupiamy się na sobie, w głowach pojawia się już pewien wstępny plan na rozegranie tego meczu i miejmy nadzieję, że w tym pierwszym pojedynku u siebie trzy punkty zostaną w Chojnicach.

Do Chrobrego wrócił niedawno Mateusz Machaj, najlepszy strzelec poprzedniego sezonu. Uważa pan, że jest on tak samo groźny, jak przed rokiem?
To się okaże w sobotę. Nie chcę oceniać indywidualnie – to jest I liga, każdy zawodnik posiada spore umiejętności, potrafi strzelać bramki czy asystować. Wierzę, że szczęście będzie po naszej stronie, bo przydałoby się wygrać mecz przy własnej publiczności.

Zimą do Chojniczanki dołączyło kilku młodych zawodników. Jak według pana doświadczonego oka się oni prezentują?
Prezentują się przyzwoicie. Przyszli młodzi zawodnicy, którzy chcą coś udowodnić, sobie czy przede wszystkim trenerowi. Jak na razie trener stawia na inną jedenastkę, ale mam nadzieję, że będą oni się w ten pierwszy skład wdrażać i dowiodą, że nie przyszli do Chojnic siedzieć na ławce, ale pokazywać swoje umiejętności na boisku, wygrywając przy tym mecze.

Filip Gierszewski / Biuro Prasowe MKS „Chojniczanka 1930” SA

1 Komentarz do “Przemysław Pietruszka: Wierzę, że szczęście będzie po naszej stronie

  • No niestety nie umiecie grać w piłkę nożną ! I co gorsze nadal nie umiecie strzelać goli ! Na samo szczęście liczyć nie można . Wygrany mecz Chrobrego z Jastrzębiem nie okazał się wystarczającym OSTRZEŻENIEM dla Chojniczanki ! Czas na EMERYTURĘ dla niektórych Zawodników . Szkoda !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy Platynowi

Sponsorzy Złoci

Sponsorzy Srebrni

Patroni Medialni

Sponsorzy Brązowi