Zapowiedź: Chojniczanka – PGE FKS Stal Mielec

08.11.2019r.

Meczem ze Stalą Mielec zakończymy pierwszą połowę sezonu 2019/2020 i tym samym wracamy do rozgrywania spotkań u siebie.

„Biało–Niebiescy” po raz kolejny zajmują miejsce w czołówce Fortuna 1 Ligi. Po 16 meczach plasują się na 6. miejscu z 26 oczkami na koncie. Wyniki osiągane przez zespół z Podkarpacia pozwalają myśleć o awansie do ekstraklasy.

Jednak kryzysy nie ominęły również Stali. Po 10. kolejce Dariusz Marzec zastąpił Artura Skowronka na stanowisku trenera. Oprócz tego, w 3 ostatnich meczach ekipa z Mielce wywalczyła tylko punkt (porażki 0:1 z Odrą Opole i Chrobrym Głogów, oraz remis 1:1 z Zagłębiem Sosnowiec).

Zmiany w trakcie sezonu dotknęły również Chojniczankę. W środę ogłoszono, że stery pierwszej drużyny objął Zbigniew Smółka. Obecny szkoleniowiec „Chluby Grodu Tura” wcześniej prowadził właśnie Stal Mielec na pierwszoligowym froncie. Następnie był zatrudniony w Arce Gdynia i Widzewie Łódź. Teraz, jako trener Chojniczanki zmierzy się z byłym pracodawcą. Ten aspekt dodaje smaczku sobotniej rywalizacji.

W 16. kolejce Stal zremisowała u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 1:1. Trener Dariusz Marzec wybrał następującą jedenastkę na to spotkanie:

Primel – Olszewski, Żyro, Bodzioch, Getinger – Tomasiewicz, Bielak, Urbańczyk, Nowak, Mak – Paluchowski

Rywalizację w Mielcu zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście, którzy atakowali głównie lewą stroną boiska. Na bramkę strzelali między innymi Patryk Małecki, Szymon Pawłowski czy Fabian Piasecki. Jednak w kluczowym momencie brakowało skuteczności lub dobrze interweniowali obrońcy Stali. Tak jak przy uderzeniu Pawłowskiego, które sprzed linii bramkowej wybił Mateusz Bodzioch.

Następnie gospodarze wyszli z szybkim atakiem. Dwójkowa akcja Grzegorza Tomasiewicza i Adriana Paluchowskiego zakończyła się skuteczną interwencją Krystiana Stępniowskiego.

Po przerwie też nie brakowało okazji strzeleckich. Na strzał z daleka zdecydował się Maciej Urbańczyk, ale znów świetnie bronił bramkarz Zagłębia. Po przerwie Stal nieco odmieniona Stal przystąpiła do ataków, jednak to gracze z Sosnowca otworzyli wynik meczu.

Mateusz Żyro mógł lepiej zachować się przy dośrodkowaniu Tomasza Nawotki. Zagłębie wyprowadziło atak prawą stroną. Mateusz Szwed zacentrował w okolice 7. metra, gdzie znalazł się Patryk Mularczyk. Ten wyskoczył wyżej od defensorów Stali i strzałem głową pokonał Damiana Primela.

To tylko napędziło Stal do kolejnym ataków. Najpierw uderzenie Tomasiewicza obronił Stępniowski. Jednak w następnej akcji gospodarze doprowadzili do wyrównania. Po szybkiej wymianie podań piłka trafiła pod nogi Bartosza Nowaka, który wrzucił w pole karne do Andrei Prokicia. Zawodnik Stali prostopadle zagrał do Josipa Soljicia. Chorwat mocnym strzałem z 9. metra doprowadził do wyrównania. W ostatnich minutach Stal rzuciła się do ataków, ale ponownie brakowało wykończenia. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Na konferencji prasowej trener Stali, Dariusz Marzec krótko i dosadnie podsumował spotkanie z Zagłębiem: „Zagłebie przyjechało po remis i go zdobyło. My graliśmy o zwycięstwo, ale kolejny raz się to nie udało. Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu, w drugiej wyglądało to nieco lepiej. Mieliśmy swoje sytuacje, jednak nie potrafiliśmy ich wykorzystać, co nie może się zdarzać. Nie mogę jednak odebrać moim piłkarzom woli walki, walczyli do końca, aby zdobyć tę drugą bramkę i zdobyć trzy punkty”. 

W obecnej kadrze Stali 2 zawodników może pochwalić się grą w Chojniczance. Damian Primel występował w barwach naszego klubu podczas rundy jesiennej sezonu 2011/2012. Bramkarz zanotował 9 spotkań na swoim koncie.

Jednak zdecydowanie więcej meczów dla Chojniczanki rozegrał Wojciech Lisowski. Defensor spędził w Chojnicach 4 sezony (od 2014/2015 do 2017/2018), podczas których wystąpił 119 razy i strzelił 8 goli.

Historia spotkań Chojniczanki i Stali jest bardzo korzystna dla naszego zespołu. W dotychczasowych 7 meczach „Chluba Grodu Tura” zwyciężała aż 5 razy. Remis padł tylko raz i Stal wygrała również zaledwie jedno spotkanie. W poprzednim sezonie starcia obu drużyn były bardzo interesujące. Mecz w Chojnicach zakończył się remisem 2:2 po trafieniach Huberta Wołąkiewicza, samobójczej bramce Josipa Soljicia, i golach Grzegorza Kuświka i Bartosza Nowaka.

Z kolei przed własną publicznością Stal wygrała 4:2. Tym razem na listę strzelców trafili Krystian Getinger, Bartosz Nowak (dwukrotnie) i Josip Soljić. Dla Chojniczanki 2 gole zdobył Tomasz Mikołajczak.

Sobotnia rywalizacja może być ciekawa z wielu powodów. Debiut Zbigniewa Smółki jako trenera Chojniczanki, jego przeszłość związana ze Stalą. Obniżka formy mieleckiego zespołu i duża liczba bramek w poprzednich meczach.

KURS W EFORTUNIE NA WYGRANĄ CHOJNICZANKI W MECZU ZE STALĄ WYNOSI 3.65. WSZYSTKIE MECZE FORTUNA 1 LIGI MOŻESZ OBSTAWIĆ NA EFORTUNA.PL

Po długim czasie pierwszoligowe zmagania wracają na Stadion Miejski w Chojnicach. W sobotę możemy spodziewać się wielu rzeczy, przy czym znaków zapytania również nie brakuje. Serdecznie zapraszamy na nadchodzące spotkanie, które rozpocznie się o godzinie 16:00.

Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych w Polsce. Udział w nielegalnych grach hazardowych grozi konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem. 

Radosław Łączkowski