Tomasz Mikołajczak: Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie

03.06.2020r.

Tomasz Mikołajczak po meczu z Puszczą Niepołomice: Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. W ogóle źle weszliśmy w ten mecz. Nie dorównywaliśmy Puszczy jeżeli chodzi o walkę. Druga połowa była już ciut lepsza w naszym wykonaniu i spotkanie bardziej się wyrównało. Niestety, po naszym błędzie i bilardzie w polu karnym straciliśmy bramkę. Próbowaliśmy odwrócić losy spotkania i mieliśmy jeszcze swoje sytuacje. Niestety nie udało się ich wykorzystać – mówi.

We wtorkowym spotkaniu to Chojniczanka jako pierwsza skierowała piłkę do siatki. Sędzia jednak wskazał nie na środek boiska, a na rzut wolny dla Puszczy. Jak wyglądała ta sytuacja z perspektywy strzelca nieuznanej bramki? – Dośrodkowanie z rzutu rożnego, oddaję strzał głową. Nagle sędzia gwiżdże i wskazuje na rzut wolny dla gospodarzy. Tłumaczył nam się, że ktoś za mną faulował obrońcę Puszczy. Oglądaliśmy później tę sytuację na wideo, przeanalizowaliśmy ją i żadnego faulu tam nie było. Nie wiem skąd arbiter wziął ten faul – komentuje Mikołajczak.

Trener Zbigniew Smółka na konferencji wskazywał, że drużyna wyszła na to spotkanie zbyt bojaźliwie. W pierwszej połowie żółto-biało-czerwoni oddali tylko jeden strzał na bramkę przy trzynastu strzałach Puszczy. – To spotkanie nie miało tak wyglądać. Mieliśmy od samego początku ruszyć na gospodarzy i zaatakować. Natomiast my w ten mecz weszliśmy po prostu słabo. Puszcza przejęła inicjatywę od samego początku. Z każdą kolejną minutę nabierali wiatru w żagle i czuli się pewniej. U nas przy każdym kontakcie z piłką była ta bojaźń, żeby nie stracić piłki. Myślę, że przez to wyglądało to tak słabo – uważa Tomasz Mikołajczak.

Mecz z GKS-em Tychy już w niedzielę. Okazja do zrehabilitowania się za wtorkową porażkę, pojawia się więc dość szybko. Chojniczanka ma dobry bilans bezpośrednich spotkań z „Tyskimi”, a sam Mikołajczak zdobył w meczach przeciwko GKS-owi siedem bramek. – Szkoda, że ten mecz jest dopiero w niedzielę. Z drugiej strony mamy trochę więcej czasu na regenerację i odpowiednie przygotowanie. To będzie mecz o życie. Jakiś tam patent na GKS Tychy mam, bo dość często strzelałem im bramki. Mam nadzieję, że uda mi się to podtrzymać w niedzielnym spotkaniu. Najważniejsze jednak są trzy punkty, które po prostu musimy wywieźć z Tychów – twierdzi Mikołajczak.

Biuro Prasowe MKS „Chojniczanka 1930” SA