Jeden z największych sukcesów piłkarskich „Chojniczanka” Chojnice osiągnęła w sezonie 1971/72.
Inauguracja sezonu w lidze okręgowej była jednak niezbyt udana, bowiem piłkarze „Chojniczanki” na siedem rozegranych spotkań przegrali aż pięć. Jednak po kilku porażkach nastąpiła wspaniała seria zwycięstw. Chojniczanie wygrali siedem kolejnych spotkań, kończąc ostatecznie sezon na IV miejscu.
Większe sukcesy chojniccy futboliści odnieśli w rozgrywkach o Puchar Polski na szczeblu centralnym. W województwie piłkarze „Chojniczanki” byli bezkonkurencyjni, gładko pokonując „Borowiaka” Czersk 1:0, „Orła” Osiek 4:0, „Budowlanych” Bydgoszcz 1:0, „Orkan” Lubaszcz 6:0, „Lecha” Rypin 6:3 i „Kujawiaka” Włocławek 3:1.

Ciekawą konfrontację stanowił mecz „Chojniczanki” ze „Zniczem” Pruszków w 1/32 Pucharu Polski, w której to piłkarze z Chojnic okazali się „o włos” lepsi od rywali, pokonując ich 2:1(0:1). Losy meczu w Chojnicach przesądził rzut karny precyzyjnie „bity” przez Adama Damskiego. Pierwszą bramkę dla zespołu strzelił Tadeusz Urbański. Na listę strzelców ze strony gości wpisał się Kotlarski.

W 1/16 piłkarskiego Pucharu Polski „Chojniczanka” trafiła na trzykrotnego wicemistrza Polski – „Zagłębie” Sosnowiec. Piłkarze „Zagłębia” zajmowali wówczas 4 lokatę w tabeli ekstraklasy piłkarskiej, tracąc jedynie punkt do lidera. Wśród zawodników z Sosnowca wyróżniał się wówczas doskonały napastnik, wielokrotny reprezentant Polski, „król strzelców” sezonu 1969/70, Andrzej Jarosik. Na boisku dzielnie sekundowali mu weterani pierwszoligowych boisk – Gałeczka i Bazan oraz młodzi piłkarze: Rudy, Ambroży i Kowalczyk.

Mecz Chojniczanki z Zagłębiemfot. Mecz Chojniczanka – Zagłębie Sosnowiec

Ponad 10 tysięcy kibiców przybyło 3 października 1971 roku na stadion przy ulicy Mickiewicza w Chojnicach. Wśród zgromadzonych widzów znaleźli się wytrawni kibice futbolu oraz ludzie nie wykazujący na co dzień większego zainteresowania piłką nożną. Jednak wszystkich łączyła wiara w zwycięstwo miejscowych piłkarzy. Wielu z nich mówiło przed meczem otwarcie, że niespodzianka nie jest wcale wykluczona. I ci mieli rację. Grająca o cztery klasy niżej „Chojniczanka” Chojnice pokonała faworyzowane „Zagłębie” 2:1. Bramki dla gospodarzy strzelali: Adam Damski i Ryszard Nowak. Jedyną bramkę dla gości strzelił Andrzej Jarosik. W jednym z najważniejszych w dziejach klubu meczu wystąpili: J. Rudziński, T. Urbański, T. Stencel, K. Błociński, E. Jączyński, B. Pawlak, H. Urbański, Z. Prymas, Z. Wiśniewski, A. Damski, E. Walczak, R. Nowak i S. Kłódka. Był to niewątpliwie mecz, który dostarczył chojnickiej publiczności, działaczom klubowym i samym aktorom wspaniałego spektaklu, wielu wzruszeń i przeżyć. Stał pod znakiem ambitnej walki, a gospodarze dopingowani przez wspaniałą, kilkutysięczną publiczność stworzyli niezapomniane widowisko.

Mecz Chojniczanka - Zagłębie Sosnowiecfot. Mecz Chojniczanka – Zagłębie Sosnowiec

Nie umilkły jeszcze echa wielkiego meczu z pierwszoligowym Zagłębiem Sosnowiec, a już trzeba było grać w 1/8 Pucharu Polski z drugoligowym GKS-em Katowice. Zespół ten nie miał wówczas jeszcze tak bogatych tradycji, jak poprzedni rywal „Chojniczanki” w pucharze, niemniej jednak i on odnotował na swoim koncie szereg sukcesów. Pierwsze skrzypce w drużynie GKS-u grał doskonały napastnik, zdobywca „Złotych butów”, prestiżowej nagrody redakcji „Sportu”, Jan Liberda. W ataku dzielnie wspierali go młodzieżowy reprezentant Polski – Pluta oraz szybki i niezwykle skuteczny Rother. W defensywie prym wiódł utalentowany bramkarz Sput, który na swoim koncie miał już kilkanaście występów w młodzieżowej reprezentacji Polski. Zwarty blok obronny tworzyli: Golda, Wowro, Zuzok i Geszlecht. Ponad 10 tysięcy sympatyków „Chojniczanki” przybyło w niedzielę 31pażdziernika 1971 roku na stadion w Chojnicach z nadzieją na to, że ich pupile sprawią kolejną w tym sezonie niespodziankę. Jednak tym razem obyło się bez sensacji, bowiem drużyna GKS Katowice wygrała różnicą jednej bramki. Mimo to piłkarze „Chojniczanki” zasłużyli na słowa pochwały za ambitną grę aż do końcowego gwizdka arbitra Kasprzaka z Gdańska. Chojniczanie w tym meczu imponowali zaciętością i bojowością. Natomiast piłkarze z Katowic byli kilkakrotnie w dużych opałach. Gospodarze mogli nawet rozstrzygnąć losy meczu na własną korzyść. Jednak Damski i Pawlak nie wykorzystali dogodnych sytuacji pod bramką GKS-u. „Chojniczanka” grała wówczas w składzie: J. Rudziński – T. Urbański, Stencel, Błociński, Jączyński, Pawlak, H. Urbański, Prymas, Walczak (Wróblewski), Damski, Nowak.

Drużyna z Chojnic odpadła więc z rozgrywek o Puchar Polski, ale po wspaniałej walce. Komentując w największym skrócie ten sezon piłkarzy „Chojniczanki” stwierdzić można, że zespół nie zawsze grał na wysokim „C”. Czasami denerwował nieskutecznością, ale nigdy nie można mu było odmówić waleczności, ambicji, woli walki do ostatnich minut i uporu w dążeniu do określonego celu. Oby o tych wspaniałych cechach nie zapomnieli ówcześni i przyszli piłkarze z ulicy Mickiewicza. Natomiast osiągnięte sukcesy możliwe były nie tylko dzięki umiejętnościom sportowym piłkarzy, ale również dzięki wytężonej pracy trenerów: Stefana Polasika i Adama Damskiego oraz całego zarządu klubu. Wszyscy ci ludzie dowiedli całej Polsce, że nawet drużyna z małego miasteczka może odnosić wspaniałe sukcesy sportowe.

Krzysztof Syngierski

Sponsorzy Platynowi

Sponsorzy Złoci

Sponsorzy Srebrni

Sponsorzy Brązowi

Patroni Medialni

Sponsorzy Techniczni

Oficjalna Woda

Sponsorzy Rozgrywek